O autorze
Prezes Apauly Group sp. z o.o., dyrektor generalna Szkoły Project Managerów - pierwszej w Polsce placówki kształcenia zawodowego project managerów. Posiada ponad 15-letnie doświadczenie zawodowe w project managemencie z klientami korporacyjnymi, administracją, edukacją, sektorem badawczo-rozwojowym, menadżerami, przedsiębiorcami. Umiejętności project managera, coacha i trenera wykorzystuje w prowadzeniu własnego biznesu. Jej doświadczenie to ponad 6,5 tys. osób w projektach, 100 mln pozyskanych środków unijnych, udział w projektach o sumarycznym budżecie blisko 1 mld zł. Jest członkiem Business Centre Club a także w International Project Management Association. Uczestniczy w działaniach samorządu gospodarczego i zawodowego, promuje społeczną odpowiedzialność biznesu, dobre praktyki projektowe i jakość usług rozwojowych. Jest twórcą Festiwalu Innowacji w Gliwicach. Członek zarządu i ekspert ds. EFS Polskiej Izby Firm Szkoleniowych, asesor i ekspert przy ocenie projektów unijnych na szczeblu rządowym i samorządowym, juror konkursu Dobre Praktyki EFS oraz asesor wiodący nagrody Polish Project Excellence Award 2016.

Dlaczego myślenie projektowe jest kompetencją przyszłości?

Po pierwsze ręka w górę, kto „design thinking” przetłumaczył na „myślenie projektowe”? Nie po raz pierwszy język polski robi nam psikusa, a tłumaczenia mają tyle samo wspólnego co dirty dancing z wirującym seksem :)

Zacznijmy od rozebrania definicji….
Na czynniki pierwsze...




„Design” to projektowanie w znaczeniu planowanie (np. projektowanie wnętrz), wystrój, wzornictwo, natomiast „project” to po prostu projekt a bardziej po polsku „przedsięwzięcie”, czyli – mówiąc w pewnym uproszczeniu – pewien sposób realizacji skoordynowanych zadań, którym przyświeca na końcu cel i korzyść biznesowa.
Myślenie projektowe proponuję zatem traktować w węższym znaczeniu jako pewną metodę wytwarzania produktu/usługi (myślenie dizajnowe), a w szerszym znaczeniu jako kompetencje w osiąganiu celów (myślenie projektowe).

Wytwarzanie produktu/usługi

Projektowanie użyteczności w myśl procesu design thinking ma na celu takie znajdowanie rozwiązań, aby były przydatne na końcu procesu projektowania, czyli dla użytkownika. Innymi słowy „myślący dizajnowo” potrafią rozwiązywać problemy, a ich sposób kreatywnego myślenia bywa obcy konsultantom w białych kołnierzykach na usługach firm konsultingowych, no chyba, że firmy te korzystają z „myślących dizajnowo”.
Etapy pracy zgodnej z design thinking są następujące:
1. Empatyzacja
2. Definiowanie problemu
3. Generowanie pomysłu
4. Budowanie prototypów
5. Testowanie
6. (niektórzy dodają jeszcze jeden etap – podsumowanie)



Cały problem tej metody to….. generowanie pomysłów. Minusem tego rozwiązania jest myślenie o metodzie jako o rozszerzonej burzy mózgów z użyciem karteczek samoprzylepnych, jako o sprawdzeniu się, czy jesteśmy w stanie generować pomysły i ile tych pomysłów wygenerujemy. Jednak nawet Steve Jobs mawiał, że samo generowanie pomysłów bez umiejętności wdrożenia ich w życie jest nic niewarte. Czyli kreatywność dla samej kreatywności zabija kreatywność, jeśli nie widać jej użyteczności (sensu)!

Osiąganie celów

Tym sposobem dotarliśmy do myślenia projektowego w znaczeniu szerszym, czyli do umiejętności takiego wdrażania działań, aby ten sens został zrealizowany. Oczywiście podobnie jak przy „myślących diozajnowo” również przy „myślących projetowo” mamy pewien problem. Otóż zgadzam się z twierdzeniem, że projekty są wszędzie, w każdej branży, sektorze gospodarki narodowej itd. Jednak nie zawsze nawet podobne przedsięwzięcie będzie od razu projektem. Dla firmy produkcyjnej tworzenie nowego wizerunku poprzez między innymi utworzenie strony www będzie projektem, ale dla firmy, która wykonuje po raz 156 stronę www na tym samym szablonie może, ale nie musi zostać to zakwalifikowane jako projekt. Dla przemysłu szkolenie dla menadżerów w ramach procesu zmiany w firmie może być projektem, ale dla firmy szkoleniowej, która wykonuje 48 szkolenie menadżerskie z zarządzania zmianą już niekoniecznie (piszę celowo niekoniecznie, bo jest to kwestia zdecydowanie bardziej złożona i bywają sytuacje, kiedy zdefiniujemy to jako projekt). Świętnie ujął to ostatnio Michał Rączka podczas konferencji Psychologia w biznesie i zarządzaniu projektami (Wrocław 2017) – core business danego biznesu nie jest od razu projektem, ale projekt może „przecinać” wszystkie produkty core businessu, aby prowadzić do zmiany, prowadzić do czegoś większego, lepszego, rozwijającego daną firmę. I tu się z nim zgadzam, ponieważ zaczynamy sami zapędzać się w kozi róg z myśleniem projektowym. Chodzi o to, że projekt prowadzi do trwałej zmiany, do osiągania pewnych korzyści i nie należy go utożsamiać z zadaniem w projekcie.



Mając na uwadze uzasadnienie biznesowe wyróżniamy następujące etapy zarządzania projektem:

1. Przed wejściem do projektu – analiza potrzeb i problemów zakończony decyzją o rozpoczęciu projektu.
2. Etap 1 - DEFINIOWANIE, czyli co mamy zrobić, a czego nie mamy robić, aby osiągnąć cel, weryfikacja otoczenia, ludzi i organizacji aktywnych i biernych w perspektywy naszego celu, jakie zagrożenia widzimy w realizacji celów i kto powinien to zrobić.
3. Etap 2 - PLANOWANIE tego wszystkiego, co mamy zrobić, a w szczególności zakresu, czasu, finansów i ryzyka.
4. Etap 3 – REALIZACJA, najważniejszy etap, bo w nim wytwarzamy nasz główny produkt. Badania dowodzą, że porządne definiowanie i planowanie, czyli metodyczne podejście do etapu 1 i 2 generuje oszczędności na poziomie 30% na etapie realizacji i niweluje realizację projektów bezsensownych.
5. Etap 4 – ZAMYKANIE, aby organizacja uczyła się na własnych błędach w przyszłości.
6. Po wyjściu z projektu – korzystanie ze zmiany, z korzyści, które projekt wygenerował.

Dlaczego zatem myślenie projektowe jest kompetencją przyszłości?

Otóż najkrócej możemy powiedzieć – dlatego, że jest to działanie z sensem. Od kierowników projektów, szefów programów i całych portfolio programów i projektów oczekujemy, że będą działali z sensem, że będą osiągali korzyści dla organizacji. Dlatego kompetencje project i portfolio managera są tak pożądane, bo tego się go uczy i to zdobywa w swoim doświadczeniu. Osiąganie celów jest trudne w dzisiejszym świecie, w zalewie postępu technologicznego mającego również skutki niepożądane, w zalewie informacji i problemów z ich przetwarzaniem, wybieraniem tych przydatnych, w rozwarstwieniu rynku pracy i zawodów pracowników wiedzy i – skłaniam się ku temu twierdzeniu bardzo mocno – pracowników wiedzy i doświadczenia zawodowego . Zaczynamy mieć do czynienia z zawodami, których trudno się wyuczyć w teorii. Oczywiście, każdy zawód wymaga teorii, ale jak nauczymy prowadzić się wózek widłowy, to zasadniczo gołym okiem widać, że go prowadzimy. A jak nauczyć osiągania celów w teorii? Urzędy pracy i szkoły kompletnie nie są przygotowane do tworzenia programów pomocy i rzeczywistego wdrażania projektów przedsiębiorców, których kapitał leży po stronie intelektualnej, którzy od pracowników na dzisiejszym rynku oczekują już nie konkretnych mierzalnych kompetencji, ale przede wszystkim tych, które określamy za pomocą wskaźnika inteligencji emocjonalnej i społecznej, które pozwalają się rozwijać nie tylko jednostce ale również organizacjom.

Project&portfolio manager - inicjatywa i przedsiębiorczość

Jako podsumowanie zacytuję Zalecenie Parlamentu Europejskiego i Rady z 18 grudnia 2006 r. w sprawie kompetencji kluczowych w procesie uczenia się przez całe życie (2006/962/WE):
„Inicjatywność i przedsiębiorczość oznaczają zdolność osoby do wcielania pomysłów w czyn. Obejmują one kreatywność, innowacyjność i podejmowanie ryzyka, a także zdolność do planowania przedsięwzięć i prowadzenia ich dla osiągnięcia zamierzonych celów. Stanowią one wsparcie dla indywidualnych osób nie tylko w ich codziennym życiu prywatnym i społecznym, ale także w ich miejscu pracy pomagając im uzyskać świadomość kontekstu ich pracy i zdolność wykorzystywania szans; są podstawą bardziej konkretnych umiejętności i wiedzy potrzebnych tym, którzy podejmują przedsięwzięcia o charakterze społecznym lub handlowym lub w nich uczestniczą. Powinny one obejmować świadomość wartości etycznych i promować dobre zarządzanie.

Niezbędna wiedza, umiejętności i postawy powiązane z tą kompetencją:

Konieczna wiedza obejmuje zdolność identyfikowania dostępnych możliwości działalności osobistej, zawodowej lub gospodarczej, w tym szerszych zagadnień stanowiących kontekst pracy i życia ludzi, takich jak ogólne rozumienie zasad działania gospodarki, a także szanse i wyzwania stojące przed pracodawcami i organizacjami. Osoby powinny również być świadome zagadnień etycznych związanych z przedsiębiorstwami oraz tego, w jaki sposób mogą one wywoływać pozytywne zmiany, np. poprzez sprawiedliwy handel lub przedsięwzięcia społeczne. Umiejętności odnoszą się do proaktywnego zarządzania projektami (co obejmuje np. planowanie, organizowanie, zarządzanie, kierowanie i zlecanie zadań, analizowanie, komunikowanie, sporządzanie raportów, ocenę i sprawozdawczość), skutecznej reprezentacji i negocjacji oraz zdolności zarówno pracy indywidualnej, jak i współpracy w zespołach. Niezbędna jest umiejętność oceny i identyfikacji własnych mocnych i słabych stron, a także oceny ryzyka i podejmowania go w uzasadnionych przypadkach. Postawa przedsiębiorcza charakteryzuje się inicjatywnością, aktywnością, niezależnością i innowacyjnością zarówno w życiu osobistym i społecznym, jak i w pracy. Obejmuje również motywację i determinację w kierunku realizowania celów, czy to osobistych, czy wspólnych, zarówno prywatnych jak i w pracy”.

Project&portfolio managerowie – życzę korzystnego osiągania smartnych celów, z sensem :)

Zapraszam do kontaktu: www.szkola.pm.
Trwa ładowanie komentarzy...